czwartek, 16 lutego 2017

Dotyk chwili


Za oknem ogród skrzy się kroplami świtu,
odwilż :)
mokra, lśniąca, kryształowa,
piękna!

myślę o akwarelach -
nie umiem malować
ale w taki dzień jak dziś, rozcieńczony odwilżą i słońcem, mam wielką ochotę spróbować :)

kałuże powleczone są błękitem nieba,
upstrzone piankami chmur,
chłonę to wczesne przedwiośnie,
całkowicie zajęta odczuwaniem radości,

spacer w czasie odwilży działa jak kąpiel oczyszczająca,
nastawia tętno serca na ożywcze, ciepłem skropione uczucia i klaruje myśli :)









czwartek, 9 lutego 2017

Dziś w menu ciepłe książki :)


Ta zima jest zbyt zuchwała,
myślałam, że dni ciepłe idą, a tu minus siedem,

br,

czytam,
dużo czytam ostatnio,
taka korzyść z tej zimy, że fotele i koce milsze się wydają
i kuszące bardziej,
zanurzam się w ich przepastnych czeluściach z rozkoszą
i książką :)

jeśli ktoś lubi sagi i miłość ładnie w słowach ujętą to polecam:

Susan Howatch "Cashelmara",
Judith Lennox "Krok w nieznane"
Dorota Ponińska "Emilia" i pozostałe części,
Ałbena Grabowska "Stulecie Winnych",
wielką przyjemność sprawił mi też "Butik na Astor Place" Stephanie Lehmann,

słowa - "łagodny, oszukańczy balsam" jak mawia poeta :) - lubię je,
mają swą tajemniczą energię,
jako filolog, logopeda i psycholog - jestem do nich przywiązana ;)

a tu luty srogi - mróz skrzypi pod piórem i słowa drżą z zimna,

czym je rozgrzać?
nadzieją może? :)



 


 


czwartek, 2 lutego 2017

Miłe chwile


Za oknem białe świtanie
i cisza padającego śniegu...

- tak było o poranku,
nie minęło parę godzin a zrobiło się muzycznie:
sople zaczęły się skraplać,
a okna rozbłyskane słońcem odbijać echo śnieżnych lawin spadających z dachów,
ptaki ożywiły się, a koty z przeciąganiem powychodziły z ciepłych kątów,

ktoś ładnie powiedział:

"dziś aura w stanie płynnym -
trwa koncert na cztery rynny"

mam w ręce kosz z jabłkami, chlebem i pomidorkami,
idę dokarmić zwierzęta:

w przedbłękitną porę idę,
w przedzielony las,
tam gdzie budzi się z uśpienia
coś głęboko w nas,

po przedradość swoją idę,
już plucha po pas,
znów przedszczęściem mnie wypełni
przedwiosenny czas

- bo luty to już jakby przedświt przedwiośnia, prawda? :)









niedziela, 29 stycznia 2017

Styczniową nocą w ogrodzie


Płynie melodia zimowej ciszy na srebrnych skrzypkach nocy
- zaraz przemokną nutami moje różane chochoły,
wyglądają jak mali mnisi w śnieżnych kapturach z sekretną misją
przechowania w mroźny czas eliksirów woni,

gdy latem rozbłysną zapachy
róż burbońskich, damasceńskich, herbatnich,
wczuję się w ich moc
i znajdę tę zimową noc :)







piątek, 27 stycznia 2017

Powrót na wieś










Gdy dojeżdżamy do naszych łąk i alei topól
ogarnia mnie dziecięca radość,
wyjazdy są przyjemne
ale odprężam się najlepiej w domu:
kochana przestrzeń, którą ciało zna na pamięć,
barwy, dźwięki, zapachy
i mój specjalista od mruczenia:





przypominają mi się słowa:
"jeśli masz ochotę na mruczenie, wybierz kogoś, kto zrobi to naprawdę profesjonalnie" :)


dom zasypany śniegiem,
z fałdami, które zsunęły się nad okna, jak czapki na oczy,
tarasu nie widać i drogi do garażu też
- ale serce rośnie
- mam ochotę na wszystko: odśnieżać, prać, ogarniać znajomy chaos,
wróciłam muśnięta euforią ;)












wtorek, 24 stycznia 2017

Ferie


W dworku, przed wieczorem, odpoczywam i przeglądam stare zdjęcia,
narciarze w kolorze sepii zbliżają się do drzwi,
za którymi siedzę ja
- sto lat później...

co się wydarzy, gdy wejdą do środka?
czy w delikatnym zawirowaniu ognia w kominku wyczują moją obecność?
moje myśli o nich?
czy obrócą się na pięcie i poproszą fotografa,
by już więcej nie robił zdjęć,
bo w tym dworku dzieją się dziwne rzeczy... :)









































środa, 18 stycznia 2017

Nieoczekiwane korzyści :)


Rzadko miewamy przygody w domu,
po nie raczej wybieramy się w świat
ale tym razem było inaczej:

zaraz po dniu, gdy zepsuł mi się samochód
(czyniąc mnie na wsi nieco uziemioną),
zepsuło nam się ogrzewanie...

dom zaczął się wychładzać,
my rozgrzewać,
w ruch poszedł kominek,
herbaty zimowe,
zupy, nawet łazanki z kapustą i grzybami :)
(raz na śniadanie - smakowały wybornie :)

rodzina siedziała przy kominku,
wtulona w swetry i koce,
zasłuchana w trzaskające polana,
szelest przewracanych kartek,
muzykę,
wspominki i żarty,

miły czas,
taki inny,

dziś znów wszystko wróciło do normy:
podłoga ciepła,
kołdry cieńsze,
menu nieco lżejsze,
no i do pracy trzeba było wrócić,

zostały myśli rozgrzane płomieniem
- cóż ja teraz pocznę z nimi...? :)

chyba wyślę je w góry ;)
- znikamy na chwilę,
jedziemy się "feriować",
dzieci przebierają nogami :)

do zobaczenia !









sobota, 14 stycznia 2017

Pozytywnie... od dziś :)


Trochę spadło mi na głowę -

niemiły wirus rozpanoszył się w domu,
samochód się zepsuł (laweta dopiero po weekendzie),
projekty z pracy i plany na ferie dzieci muszą się jakoś przetasować...

eh...

szukam jasnych stron :)
pozytywnego spojrzenia -
zaczęłam od nagłówka ;)

poza tym nocą zerkaliśmy z dziećmi na sarenki, które przyszły na kolację (śniadanie?),
zjadły chyba wszystko co im rozrzuciliśmy :)
była pełnia z jej magią i pięknem
i cisza muzykująca wiatrem,

tęsknię do wiosny...
zrobiłam sałatkę,
zamówiłam kredę do farb (będę mieszać, malować, zmieniać, już się cieszę :)
i zerkam na kalendarz - połowa stycznia -
można siać pelargonie!
potem jeszcze tylko rozsadzanie siewek,
pikowanie siewek,
przesadzanie,
hartowanie
i będzie maj! :)











poniedziałek, 9 stycznia 2017

Mróz czarodziej :)


Za oknem cisza drży błękitnie,
otula puszystym światłem kruche listki mrozu





"migotliwa koronka filigranowego listowia,
ażurowa gęstwina (...)
pełna szeptów, lśnień, kołysań"

("Sklepy cynamonowe" B.Schulz)
























spacerujemy,
zostawiamy jabłka, chleb i ziarna dla zwierząt,
bawimy się w zasnuwanie zimowego zmierzchu białymi chmurkami oddechów :)


















sobota, 7 stycznia 2017

Muzyczne cicho sza w ogrodzie :)


Cis to klawisz nad C
i słońce o tym wie,
przebiera promieniami po śnieżnej klawiaturze ogrodu
- dziś do śniadania sonata zimowa :)











Rozmowa dzieci:

"- Mamusia to poezjonistka :)
- mówi się poecistka :) "



czwartek, 5 stycznia 2017

Niebo jak niebieskie migdały


Żadnego mgieł snucia,
żadnego pohukiwania wiatrów -
biel śnieży się srebrzyście
- wieś cichości pełna,

mąż i dzieci wracają do domu,
mają w oczach błękit nieba :)






środa, 4 stycznia 2017

Odrobinka szaleństwa :)



Co się stało z Tatusia pianką? :)


 miałam ją we włosach, na rzęsach, na firance i w kawie :)

ale pachniała pięknie ;)







niedziela, 1 stycznia 2017

Marzenia





365 nowych dni,
365 nowych szans :)

w tym roku marzy mi się parę rzeczy...

chciałabym więcej czasu spędzać z dziećmi,
otaczać ich i siebie większym spokojem, prostotą i spojrzeniem "z przymrużeniem oka",
postanawiam mniej śpieszyć się - w zamian: "zanurzać się w chwile" i cieszyć z tego, co jest,
marzą mi się też podróże po Polsce - krótkie, rodzinne, nastrojowe - bardzo chciałabym, by się udały...

wszystkim Czytelnikom życzę pomyślności i spełnienia marzeń :)

sobota, 31 grudnia 2016

Koniec roku w ogrodzie


Przymrozek łapie słońce w srebrne sieci,
kosmacą się, flirtują,
od rana w sylwestrowych nastrojach :)





co za dzień!
nawet niebo buja dziś w obłokach! :)


 


Happy New Year! :)




piątek, 30 grudnia 2016

Koniec grudnia 2016


Obłoki, jeszcze grudniowe,
puszyste i futrzane,
mierzwią się w słońcu i piętrzą,
udając łańcuchy górskie :)

urokliwie -
nawet wiatr ucichł ujęty podniebnym pejzażem :)




góry wznoszą się i przeobrażają
i tylko opuszczony wzrok przechodniów może ustrzec ich od zachwytu

- ostatnie zakupy przed Sylwestrem,
trochę pośpiechu,

my też niesiemy szampana, zimne ognie, ciastka,
noc zapowiada się wesoło :)

życzymy, by 2017 był słoneczny jak dzisiejszy dzień,
przyniósł wiele radości i spełnił marzenia :)






poniedziałek, 26 grudnia 2016

Święta na wesoło :)


Drugi dzień Świąt:

czas sesji w mikołajowych czapkach, 
czas gier na dywanie,
czas spotkań, planów na Sylwestra i cudnego leniuchowania ;)





niedziela, 25 grudnia 2016

Święta na wsi


Godziny lśnią srebrnym dnem grudniowej nocy,
echo dobrej nowiny rozjaśnia świat
- narodził się Zbawiciel


o poranku, w świątecznych nastrojach, spacerujemy:































LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...