poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Wielki błękit :)


Mało plażingu,
dużo rowerowych szaleństw -
góra - dół,
góra - dół -
z wiatrem Istrii we włosach :)

o poranku pokropiło odrobinę,
rozpoczynam dzień muśnięta rąbkiem tęczy 😊









środa, 16 sierpnia 2017

Hello peaceful mind :)


Obudzimy się pewnego dnia w całkiem innej porze roku,
świt będzie miał zapach ziemi wymieszanej z mgłą
a wyjście spod ciepłej pościeli wyda się ponad siły...

jak cudnie, że to jeszcze nie dziś :)

przyszedł kolejny piękny dzień i dzieci biegną w stronę słońca :)


wycieczka: Paprocany Tychy



niedziela, 13 sierpnia 2017

Czas Perseidów - przygoda na zamku



Pod wielką kopułą nieba,
na wzgórzu zamkowym
wypatrujemy spadających gwiazd,

ktoś napisał na zamkowej bramie:
Uwaga duchy!
- miło mieć towarzystwo :)

wieczór świerszczami dzwoni,
las dodaje zielone echo,
jest muzycznie i odrobinę chłodno -
czy to nadlatują Perseidy?
czy duchy?  ;)


Jura - na szlaku Orlich Gniazd - zamki Mirów i Bobolice






Jura - na szlaku Orlich Gniazd - zamki Mirów i Bobolice




**********

piątek, 11 sierpnia 2017

Dni domowe, upał, ratunek w jeziorze :)

Poranna krzątanina:
ogarnąć werandę po nocnej burzy, 
przetrzeć stolik i krzesła, 
przynieść kawę, 
zjeść śniadanie,
podlać ogród
i w te pędy nad wodę :)














środa, 9 sierpnia 2017

Niezwykła lustrzana wystawa w Katowicach


Gra świateł, lustrzanych refleksów i emocji odwiedzających :)

Instalacja Reflection Daniego Karavana czynna do 17 września w Muzeum Śląskim w Katowicach.

Warto pójść -
miło, gdy jest się samemu,
miło też - gdy można podpatrzeć jak inni zachowują się w przestrzeni luster ;)





można zatańczyć cha-chę z własnym odbiciem :)




gratka dla fotografów :)

po wystawie można odwiedzić resztę muzeum:




we wtorki wszystko bezpłatnie.


piątek, 4 sierpnia 2017

Leśne baseny, akwaria i wspólny czas


- Jakieś marzenia? :)
- żebyśmy się wybrali na basen, albo do tej restauracji, gdzie wagoniki przywożą napoje :)
- albo żebyśmy pojechali do palmiarni!

"żebyśmy" :)
- mój ulubiony fragment :)









Kąpielisko Leśne Gliwice




Restauracja PKP Gliwice




Palmiarnia Gliwice


********




czwartek, 3 sierpnia 2017

Sunkissed :)


Basen czy plaża?
dmuchane motylki czy łopatki i wiaderka?
czy mamy strój na przebranie?
krem z filtrem?
a drobne na lody?

problemy sierpnia :)
chłonę...
oby długo jeszcze :)























poniedziałek, 31 lipca 2017

Kolaż lipcowy


Wyskoczyliśmy do Wiednia,
pozwiedzać, pojeździć metrem, posłuchać języka
( od września dochodzi nam jako drugi),
tak się dzieciom wszystko spodobało, że teraz niemiecki towarzyszy nam wszędzie :)

w zoo poznawaliśmy zwierzęta, na pikniku na plaży uczyliśmy się przekąsek,
w kręgielni liczyliśmy punkty,
na rowerach ćwiczymy strony i kierunki,

lipiec mija cudownie,
trochę za szybko,
dobrze, że jeszcze sierpień przed nami :)






















czwartek, 20 lipca 2017

Ona i ja


Wkrótce wracają moi najmilsi,
przywiozą swój śmiech i tysiące drobnych radości,
siedzimy z Kicią na schodach, opowiadam o planach na dziś:
malowanie huśtawek, pelargonie, domek,
a ona kładzie mi łapkę na dłoń:
"spokojnie, zdążymy"  :)

















środa, 19 lipca 2017

Find your fire :)


Lipcowy świt,
słońce spija rosę złotymi słomkami
- słomka tu, słomka tam -
rosa lawendowa, liliowa, różana,
upał zapowiada się wonny, kaloryczny i zniewalający :)

podam chłodnik,
trzeba się jakoś ratować :)








wtorek, 18 lipca 2017

Go and smell the roses :)


Mieszkam w ogrodzie,
w domu tylko sypiam
- lipcowa ja :)

posadziłam 30 tujek ( i choć miłe mi są idee bio-różnorodności, mam potrzebę odgrodzić się od widoku kanadyjskiej nawłoci i łoziny, które zdominowały łąkę za ogrodem, nie mówiąc o barszczu S., brr)

tujki są niewielkie ale nadzieja, że przyjmą się i będą rosły, wystarcza :)

gardening is the nicest way of gambling ;)

sadzę, plewię i wącham róże,

marzyłam o lipcu, spełniło się i chciałabym chłonąć każdą chwilę,
celebrować...
biegam z aparatem,
trochę piszę,
jednak wąchanie róż sprawdza się najlepiej :)









czwartek, 13 lipca 2017

Back home


Drogę nam przebiegł strumyk błękitny,
ogród zielenią zaszumiał,
dom nas otulił gwarem znajomym,
przywitał
najpiękniej jak umiał :)





czwartek, 29 czerwca 2017

Beach meditation


Brzask stłukł skorupę nocy,
horyzont pierwszą rysą uwolnił tętno dnia,
wdech...
wydech...
budzą się morskie fale
i ja











niedziela, 25 czerwca 2017

Gdy nikt nie patrzył :)


Chciałam zażyć kąpieli
ubrana tylko w niebo
- słońce mnie schowało w bukiecie promieni,
wiatr otulił szalem,
umknęłam,
tańczyłam z falami,
śpiewałam z muszlami,
a poranek śmiał się,
że nie takie rzeczy już widział :)






piątek, 23 czerwca 2017

Na pokładzie o świcie


Płyniemy łodzią,
porannym rejsem,
skały jeszcze mgłą odziane,
niebo obłokami rozścielone,
gdzieniegdzie w prześwitach chmur przeciąga się słońce wodospadami promieni,

czy oświetlają wejścia do podwodnych jaskiń?
wrota koralowego świata i ażurowe zasłony z wodorostów?

może :)

zanurzam dłoń,
drobne igiełki chłodu kłują skórę,
ręka ocieka turkusowym deszczem,
lecę nad falami z rękawami z brylantowych koralików,

tyle lat...
a ja znów jestem małą dziewczynką..





środa, 21 czerwca 2017

Odrobina euforii :)


Mamy pokój z widokiem na morze
i nic już tu nie pomoże -
co dzień śmiać się będziemy w błękicie,
szumieć wiatrem i cieszyć się życiem,
blaskiem fal upajać bezkreśnie,
namiętnie,
na jawie i we śnie,
nic równać się z tym nie może
- mamy pokój z widokiem na morze! :)




niedziela, 18 czerwca 2017

Czas pachnący morzem


Płynę promem,
wokół mnie jaśnieje biel kadłuba i słonecznego pokładu z leżakami,
stoję przy relingu i liczę niekończące się piętra jońskiego błękitu:
lazur, turkus, szafir, kobalt, indygo, ultramaryna
i migotliwe kryształki światła na białych koronkach fal
i delfiny!

w głowie mi się kręci
- to pewnie widok wnika z oddechem,
jeszcze chwila i ubłękitni mi myśli :)





środa, 14 czerwca 2017

Przed podróżą


Lunęło,
lubię takie wieczorne ulewy,
świat oddycha,
powietrze lśni
i nie trzeba podlewać ogrodu,

skuszę się na spacer,
ziemia pachnie rzęsiście,
drzewa ociekają księżycowym światłem,
rynny szumią..

zabiorę tę noc ze sobą,
upchnę w walizce,
wypuszczę w Grecji,
dwa dni wytrzyma :)








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...