czwartek, 20 lipca 2017

Ona i ja


Wkrótce wracają moi najmilsi,
przywiozą swój śmiech i tysiące drobnych radości,
siedzimy z Kicią na schodach, opowiadam o planach na dziś:
malowanie huśtawek, pelargonie, domek,
a ona kładzie mi łapkę na dłoń:
"spokojnie, zdążymy"  :)

















środa, 19 lipca 2017

Find your fire :)


Lipcowy świt,
słońce spija rosę złotymi słomkami
- słomka tu, słomka tam -
rosa lawendowa, liliowa, różana,
upał zapowiada się wonny, kaloryczny i zniewalający :)

podam chłodnik,
trzeba się jakoś ratować :)








wtorek, 18 lipca 2017

Go and smell the roses :)


Mieszkam w ogrodzie,
w domu tylko sypiam
- lipcowa ja :)

posadziłam 30 tujek ( i choć miłe mi są idee bio-różnorodności, mam potrzebę odgrodzić się od widoku kanadyjskiej nawłoci i łoziny, które zdominowały łąkę za ogrodem, nie mówiąc o barszczu S., brr)

tujki są niewielkie ale nadzieja, że przyjmą się i będą rosły, wystarcza :)

gardening is the nicest way of gambling ;)

sadzę, plewię i wącham róże,

marzyłam o lipcu, spełniło się i chciałabym chłonąć każdą chwilę,
celebrować...
biegam z aparatem,
trochę piszę,
jednak wąchanie róż sprawdza się najlepiej :)









czwartek, 13 lipca 2017

Back home


Drogę nam przebiegł strumyk błękitny,
ogród zielenią zaszumiał,
dom nas otulił gwarem znajomym,
przywitał
najpiękniej jak umiał :)





czwartek, 29 czerwca 2017

Beach meditation


Brzask stłukł skorupę nocy,
horyzont pierwszą rysą uwolnił tętno dnia,
wdech...
wydech...
budzą się morskie fale
i ja











niedziela, 25 czerwca 2017

Gdy nikt nie patrzył :)


Chciałam zażyć kąpieli
ubrana tylko w niebo
- słońce mnie schowało w bukiecie promieni,
wiatr otulił szalem,
umknęłam,
tańczyłam z falami,
śpiewałam z muszlami,
a poranek śmiał się,
że nie takie rzeczy już widział :)






piątek, 23 czerwca 2017

Na pokładzie o świcie


Płyniemy łodzią,
porannym rejsem,
skały jeszcze mgłą odziane,
niebo obłokami rozścielone,
gdzieniegdzie w prześwitach chmur przeciąga się słońce wodospadami promieni,

czy oświetlają wejścia do podwodnych jaskiń?
wrota koralowego świata i ażurowe zasłony z wodorostów?

może :)

zanurzam dłoń,
drobne igiełki chłodu kłują skórę,
ręka ocieka turkusowym deszczem,
lecę nad falami z rękawami z brylantowych koralików,

tyle lat...
a ja znów jestem małą dziewczynką..





środa, 21 czerwca 2017

Odrobina euforii :)


Mamy pokój z widokiem na morze
i nic już tu nie pomoże -
co dzień śmiać się będziemy w błękicie,
szumieć wiatrem i cieszyć się życiem,
blaskiem fal upajać bezkreśnie,
namiętnie,
na jawie i we śnie,
nic równać się z tym nie może
- mamy pokój z widokiem na morze! :)




niedziela, 18 czerwca 2017

Czas pachnący morzem


Płynę promem,
wokół mnie jaśnieje biel kadłuba i słonecznego pokładu z leżakami,
stoję przy relingu i liczę niekończące się piętra jońskiego błękitu:
lazur, turkus, szafir, kobalt, indygo, ultramaryna
i migotliwe kryształki światła na białych koronkach fal
i delfiny!

w głowie mi się kręci
- to pewnie widok wnika z oddechem,
jeszcze chwila i ubłękitni mi myśli :)





środa, 14 czerwca 2017

Przed podróżą


Lunęło,
lubię takie wieczorne ulewy,
świat oddycha,
powietrze lśni
i nie trzeba podlewać ogrodu,

skuszę się na spacer,
ziemia pachnie rzęsiście,
drzewa ociekają księżycowym światłem,
rynny szumią..

zabiorę tę noc ze sobą,
upchnę w walizce,
wypuszczę w Grecji,
dwa dni wytrzyma :)








poniedziałek, 12 czerwca 2017

Happy monday :)


Dotykam drzwi opuszkami palców,
ciepłe są od słońca,
choć to dopiero ósma,
otwieram, wpuszczam blask i biorę pierwszy łyk,
do dna oddechu,
powietrze pełne słodyczy musuje w ciele,
wnika do krwiobiegu,
mam w żyłach wino jaśminowe! :)




piątek, 9 czerwca 2017

Co lubię w czerwcu?


Lubię wdychać wonie niewidzialne,
zmysłowe,
życiodajne,

lubię słońcem duszę cieszyć
ciepłym, dobrym, hojnym, szczodrym,
obróconym zawsze jasną stroną :)






lubię też kąpać się w kwiatach - kalina sypie - wystarczy na kilka wanien ;)





czwartek, 8 czerwca 2017

Drzemka w ogrodzie


Leżak na tarasie
ciepły od słońca
i ja
i motyl, który smyra mnie skrzydełkiem
i ważka, latający witrażyk, malujący mi skórę cieniem barw
i wiatr, który makiem szeleści
i jaśmin, który wonią muska...

raczej nie pośpię ;)
















piątek, 2 czerwca 2017

Ogródek bez ogródek ;)


Kosiłam, kosiłam, kosiłam,
nazajutrz świeży mniszek, obsypawszy kwiatami cały trawnik,
jaśniał sobie w najlepsze - "it's spring time!"

widać czasem wystarczy jedna noc,
by dorosnąć
i jeden poranek - by zakwitnąć :)




niedziela, 28 maja 2017

Majowa magia


Drzwi skrzypnęły z cicha,
zadygotały dzwonki konwalii,
cień dzbanka kucnął pod uszkiem
słucha...
a to tylko mucha
szeptem grucha
w moim ganku nawiedzonym słońcem :)








czwartek, 11 maja 2017

Życie w zachwycie


Maj!
już samo to wystarczy :)





Na majówkę wybraliśmy się do Warszawy - prezent urodzinowy dla naszego Synusia: muzeum kolei i nieskończona ilość przejazdów metrem :)

Gdy pakowaliśmy się - ogród zasypała majowa śnieżyca - potem już atrakcji tylko przybywało ;)






muzeum kolei,
muzeum przemysłu,
wielka bawialnia,
kino,
spacery,
zachwyty :)




także w domu,
zawsze miło jest wracać :)




dostaliśmy hulajnogi od Zajączka i szalejemy,

ogród zarasta, a my brykamy po okolicy :)
ale przecież trawnik obsypany złotem też jest piękny :D




kocham maj :)




niedziela, 16 kwietnia 2017

Powrót


Wracam do domu,
wracam do blogowania,
wiosna porwała nową pasją -
Bałtycką...
: Łukęcin, Rewal, Pogorzelica, Mrzeżyno, Kołobrzeg, Kładno, Sarbinowo, Mielno, Kopań, Rusinowo, Darłówko,
piękny czas, piękne rozmowy
i rocznica ślubu :)





























































poniedziałek, 6 marca 2017

Pod marcowym niebem



Czy to kropli się na skórze mej przedwiośnie?
czy mdłe chmury skroń palcują sinym dreszczem?

nie wiem jeszcze, co z tym deszczem

- czy go w słowach zmieszczę?  :)






czwartek, 2 marca 2017

Marcowy mini erotyk


Poranek zalany światłem,

słońce prześwietla pokój snopami migotliwego pyłu,
zanurzam dłoń,
promienie orzeźwiają zmysły,
masują ramiona jak wodospad latem,
wtedy nie miałam odwagi zanurzyć się cała,
dziś słońce nalega,

stoję w smudze światła,
blask zamyka mi powieki,
powoli staję się samym czuciem,
ciepło rozlewa się po mojej twarzy,
łagodnie kreśli kontury,
rzeźbi dotykiem granice ciała,

promienie przelewają mi się przez palce,
kapią z opuszek na uda i stopy,
budzą dreszcze,
przyspieszają krążenie,
jest mi dobrze,
wcale nie zimowo,
a to dopiero drugi marzec :)



promienie słońca, blask słoneczny, pokój zalany słońcem


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...