poniedziałek, 25 lipca 2016

Powrót na wieś






Ostatnie chwile,
ostatnie zachwyty -

nawet nad synchronicznym fototropizmem włoskich słoneczników ;)









Italian sunflowers



śmieję się, że gdybym miała tylu wielbicieli wpatrzonych we mnie od świtu do nocy -
też byłabym promienna jak toskańskie słońce ;)



w domu biegnę przywitać ogród
i moje słoneczniki - ach, jak urosły!






pytam K. dlaczego one nie obracają się tak za słońcem,
a on śmieje się i mówi, że przecież się obracają ;)



6 komentarzy:

  1. ha trafiliście na słoneczniki super !!!! też nam się raz kiedyś udało. I jak wrażenia z jazdy samochodem na włoskich tablicach ??? ja uwielbiam ich wypożyczalnie nie oznakowanie niczym samochody bo można się cudnie wtopić w tłum. Nawet nam mrugali przed policją jak swojakom ... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Powroty też są konieczne i nieuniknione. Zwłaszcza do ukochanych przez nas- miejsc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy im jestem starsza, tym bardziej te powroty kocham :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...