wtorek, 15 listopada 2016

A nad głową księżyc...


W życiu jednostajnym,
gdy jest spokojne i pogodne,
można się rozkochać,

szczególnie po tygodniach intensywnych
powrót łagodnych dni przynosi nieopisaną wdzięczność :)

drobiazgi smakują jeszcze piękniej
maszerując gremialnie,
choć pewnie to gotowość do zachwytu otrzepuje się z popiołu bitewnego ;)

do tego ni stąd ni zowąd - uśmiechy losu:
jak wczorajsza superpełnia księżyca - najbliższa ponoć od 68 lat
i żarówka dyskotekowa, która uśmiechała się do nas ze sklepowego regału -

no jak mieliśmy nie kupić, skoro się uśmiechała? :)
i oko do nas puszczała :)

tyle radości przyniosła potem w domu
migając wesoło do rytmu dziecięcych przebojów,

mamusia z tatusiem przypomnieli sobie młode lata
i zrobiło się bardzo miło :)
/ w zwykły poniedziałkowy wieczór :) /











6 komentarzy:

  1. chyba Was ciągnie na jakąś imprezę taneczną a tu Andrzejki i Sylwester za pasem :)

    Właśnie patrzyłam na ten księżyc wczoraj ale jakoś nie wydawał mi się specjalnie większy i bliższy. W tym roku była jedna pełnia latem kiedy był wręcz ogromny ale wczoraj wrażenia nie zrobił

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    może dziś zrobi? :)

    u nas dziś także tanecznie - kto powiedział, że potrzeba specjalnej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczorajszy księżyc zaskoczył mnie swą wielkością.
    A co do imprezy? każdy dzień jest dobry.
    Brawo!!!!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie imprezy, a kula idealna na Sylwestra ;D
    MÓJ BLOG:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to co prawda tylko kręcąca się żarówka ale frajdy moc :) Pozdrawiam :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...